Wpis ten tworzę podczas lotu, tak więc poniższe rady przekazuję dosłownie z pierwszej ręki!

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-1

Loty z Polski do USA są długie. Do Nowego Jorku leci się bezpośrednio 8 godzin, a do San Francisco po przesiadce w Europie – ok 11 godzin. Tak lecimy tym razem. Wybraliśmy Lufthansę, bo lubimy latać Air Busem A-380-800. Jest to ogromny samolot, dwupokładowy na całej długości. Obok Dreamliner’a, który m.in. kupił LOT, jest to jeden z najnowocześniejszych samolotów obsługujących loty transatlantyckie. W sumie mieści ok 500 osób. Wewnątrz czujemy się jak w wielkim powietrznym okręcie. Dzięki jego masie turbulencje są mniej odczuwalne, a lądowanie wydaje się łagodniejsze. Lubimy też korzystać z podglądu kamerek, które pokazują widok na zewnątrz samolotu z 3 kątów – z samego przodu, ogona oraz podwozia. Zawsze włączamy dwa widoki przy starcie i lądowaniu (więcej zdjęć na końcu wpisu).

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-11

Obsługa w Lufthansie jest bardzo miła, na lotach transatlantyckich bardzo często oferowane są napoje, podawane są dwa ciepłe posiłki, a w międzyczasie przekąski, np. orzeszki lub czekoladowe wafle. Lufthansa jest póki co naszą ulubioną linią, choć czekamy aż LOT zorganizuje bezpośrednie połączenia z Warszawy do San Francisco. Bez tej przesiadki po drodze szczególnie po 11h lecąc w stronę Polski byłoby o niebo lepiej.

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-8

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-7

Wybierając Lufthansę najczęściej przesiadamy się we Frankfurcie. Pierwszy lot z Warszawy trwa 1,5h a potem kolejne 11h prosto do San Francisco. Nie jest to złe połączenie, chociaż lotnisko we Frankfurcie jest ogromne i trzeba liczyć się z pokonywaniem dużych odległości.

O czym zatem warto pamiętać przygotowując się na tak długi lot?

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-2

1. Przy oknie czy od korytarza?

Po pierwsze, dobrze jest odprawić się przez internet w ciągu 24h przed odlotem. Podczas tej odprawy będziesz mógł/mogła wybrać sobie miejsca, a przecież ważne jest w jakich warunkach spędzisz wkrótce 11h swojego życia.

lufthansa_air-bus_A-380_usa_ameryka_blog

W dużych samolotach są zwykle 3 duże rzędy siedzeń – po 3 siedzenia po bokach oraz 4 siedzenia na środku. Dla tych, co lubią spać w samolocie polecam miejsca przy oknie gdyż nie tylko można liczyć na rewelacyjne widoki ale też wygodnie oprzeć poduszkę o ścianę. Minusem jest konieczność przepraszania sąsiadów przy wychodzeniu na korytarz.

Kolejnym dobrym wyborem są miejsca od korytarza w środkowym rzędzie. Mamy swobodną możliwość wstawania i rozprostowania nóg kiedy tylko chcemy, a jeśli podróżujemy we dwójkę, to nikt oprócz towarzyszącej nam osoby nie będzie przeszkadzał prosząc o przepuszczenie. Najlepiej jest, gdy uda się wybrać miejsca przy wyjściu awaryjnym, bo wtedy zyskujemy więcej miejsca na nogi. Dlatego warto odprawiać się jak najwcześniej, bo te miejsca są zwykle najszybciej zajmowane. Nie polecam miejsc przy WC, bo nie tylko będzie większy ruch ale też są dosyć głośne a dźwięk raczej mało przyjemny.

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-9

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-10

2. Jak się ubrać?

Ubierz się wygodnie i lekko, ale w miarę ciepło. W samolotach nie jest zimno, ale są klimatyzowane i czuć leciutki powiew powietrza. Najważniejsze to wygodny ubiór, bo spędzisz dużo czasu w pozycji siedzącej. Dla mnie najwygodniejsze są leginsy, koszulka i sportowa bluza.

3. Kapcie!

To moje nowe odkrycie. Często miałam dylemat jakie nałożyć buty, żeby łatwo się zdejmowały i nakładały ale też pasowały do reszty stroju. Szpilek nie polecam, bo należy spodziewać się pokonywania długich dystansów na terminalach, a nieraz trzeba jeszcze się mocno pospieszyć. Najlepsze są trampki lub inne płaskie buty. Najważniejsze, by były wygodne. Ja lubię zdejmować buty w czasie lotu bo wtedy nogi odpoczywają, ale niewygodne jest ich nakładanie i zdejmowanie za każdym razem, gdy wstaje się z fotela. Niezbyt mądre jest chodzenie na boso lub w skarpetach po korytarzu oraz do toalety. No więc dlaczego by nie zabierać ze sobą kapci? Najlepsze są takie, które będzie można wrzucić do pralki po locie, gdyż podłogi w samolotowych toaletach nie budzą zbytniego zaufania. Ja ten lot spędzam w kapciach i od teraz zawsze będę je pakowała do podręcznej walizki.

4. Poduszka turystyczna

Niektórzy bez nich nie wyobrażają sobie lotu, inni nie rozumieją, jak można z nich korzystać. Ja zazwyczaj zabieram ze sobą poduszkę turystyczną na wszelki wypadek. Na długich trasach Lufthansa (z tego co pamiętam, to inne linie także) wszystkim pasażerom udostępnia lekki kocyk i niewielką prostokątną poduszkę. Zatem turystyczny księżyc w standardowej formie wydaje się zbędny. Jednak ostatnio w TJ Maxx w USA znaleźliśmy nowy rodzaj turystycznych poduszek, które są płaskie z tyłu (nareszcie!) oraz podwyższone po bokach. Mają też zapinany sznureczek, żeby boki się nie rozjeżdżały oraz ściągany woreczek do pakowania. Są bardzo wygodne i skutecznie usztywniają głowę.

travel_pillow

5. Kremy, krople, kosmetyki

Jako kobieta podstawową kosmetyczkę zwykle mam przy sobie. Ostatnio do standardowego zestawu na zawsze dołączył krem do rąk, balsam do ust i krople do oczu. Powietrze w samolocie jest bardzo suche. Skóra rąk po umyciu natychmiast się wysusza więc warto mieć przy sobie krem nawilżający. Podobnie z balsamem do ust, zresztą ja bez niego właściwie się nigdzie nie ruszam. Jeśli nosisz soczewki, to szczególnie pamiętaj o nawilżających kroplach do oczu. Dodają nieocenionego komfortu przy tak długim locie. Ja zwykle pakuję do podręcznej torby także okulary, pojemnik i płyn do soczewek w razie gdybym chciała je zdjąć. Jest to szczególnie przydatne podczas nocnych lotów z USA do Polski.

6. Urządzenia elektroniczne

Tutaj oczywiście co kto woli, ale warto pamiętać by je dobrze naładować przed wylotem. My zwykle zabieramy ze sobą laptop, telefon i ipad a ładowarki pakujemy do podręcznego bagażu w razie gdybyśmy mieli dużo czasu na lotnisku i chcieli z nich dalej korzystać. Czasem przygotowujemy sobie filmy na laptopach lub pobieramy jakieś gry, można też wciąć ulubioną książkę. Jednak wybór filmów w samolocie jest tak szeroki i aktualny, że właściwie to wystarczy dla ogólnej rozrywki. Oczywiście często planujemy jakieś aktywności do pracy, ale w moim przypadku to nie działa – nie ma odpowiedniej aury by się odpowiednio skupić, a poza tym najlepiej jest dużo spać ze względu na różnicę czasu, jaka za chwilę nas dopada.

6. Leki

Nie są konieczne, ale warto przygotować się na wypadek bólu głowy, brzucha, złego samopoczucia lub stresu. W przypadku przeziębienia to konieczne jest wzięcie ze sobą odpowiednich tabletek, bo wysokie ciśnienie w kabinie znacznie pogarsza nawet lekkie dolegliwości, szczególnie zatkane zatoki, a suche powietrze pogłębia ból gardła.

7. Bonus – słuchawki bezszumowe

Coś luksusowego dla uszu. Kuba ostatnio zaopatrzył się w jedną parę tego cacka – słuchawki, które prawie do zera wyciszają zewnętrzne szumy. Wspaniała sprawa szczególnie do samolotu. Słuchając przez nie ma się wrażenie, jakby na zewnątrz panowała kompletna cisza. Kuba je uwielbia, dla mnie są trochę za wielkie. Ale świetnie robią swoją robotę. bose-qc25

To by było na tyle z moich porad. Chętnie poczytam Wasze! Dołożylibyście coś jeszcze do tej listy?

ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-3 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-4 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-5 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-6 I jeszcze garść zdjęć z ekranu przy lądowaniu. ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-13 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-14 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-16 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-15 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-17 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-18 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-19 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-20 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-21 ameryka_kalifornia_san_francisco_usa_lotnisko_samolot_lot_lufthansa_air_bus_A-380-22

Podobne Posty

7 komentarzy

  1. Ania

    Cieszę się, że trafiłam na tę stronę. Właśnie szykujemy się na rejs z Niemiec do Nowego Jorku. Cenne wskazówki. Skorzystamy. Dziękujemy ?

    Odpowiedz
  2. Piotrek

    A ja jeszcze bym dorzucił kilka rzeczy:
    – zatyczki do uszu przemysłowe 3M (jednorazowe) wyciszają dźwięk silników do maksimum i są bardzo wygodne, jeżeli odpowiednio się je założy – nie należy ich wciskać do uszu, tylko skręcić w palcach i włożyć tak skręcone do ucha, żeby tam się rozciągnęły i dopasowały. Nie polecam tanich zatyczek dostępnych na lotniskach i w różnych sklepach z artykułami “turystycznymi” – można się tylko zniechęcić.
    – melatonina i przestawienie zegarka na czas docelowy już na lotnisku początkowym (i nie wolno zastanawiać się jaka godzina jest w miejscu startu bo nasz organizm zwariuje). Podczas podróży do Chin (11h w samolocie) to cudo uratowało mnie przed jet lagiem (a przynajmniej zmniejszyło go do minimum). Dwie tabletki pół h przed snem (ważne, żeby zaplanować sen tak, żeby dopasować się do miejsca docelowego, czyli np. o 22:00 czasu docelowego) i śpi się mniej więcej 8h. Później po przylocie przez kilka dni melatonina pozwala wyregulować cykl dnia-nocy. Co ważne nie są to tabletki nasenne.
    Z resztą całkowicie się zgadzam :).
    Pozdrawiam!

    Odpowiedz
    • JaiOn.pl

      Super rady, dzięki! O Melatoninie słyszałam ale sama nigdy nie stosowałam. Może przy kolejnej okazji będę pamiętać. Zatyczek do uszu nigdy nie lubiłam, ale też może warto się przełamać :)

      Odpowiedz
  3. Kamila

    Zależy jak małe dzieci, ja latalam z dwu i trzy latkiem oraz siedmio i sześciolatka ( mam na myśli dwoje dzieci i dalekie trasy)- na pewno jakaś nowa zabawka( dla mniejszego) na pewno filmy, gry, rysowanki, dla starszego – muzyka do słuchania, książeczki. Kocyki inpoduszki na długich lotach sa w liniach polskich, niemieckich, francuskich, katarskich, wiec przypuszczam ze na innych tez. Na pewno potrzebne sa ciuszki na zmianę, a nawet czasem i dwie zmiany. Żel antybakteryjne i chusteczki mokre i suche- koniecznie. Dzieci podróż przeżyją, gorzej jest ich opiekunom;) bo jak dzieci zasypiają ja siedzę na jednym poldupku i szyja mi drętwieje.Dlatego banan na szyje i kapcie ( albo skarpetki na zmianę) sa konieczne. No i dobry film, bo mnie w takiej pozycji z jedna zdretwaila noga raczej trudno zasnąć. ale jak pisała Sylwia, w samolocie sa w miarę dB filmy. Podczas tych długich lotów dzieci potrafią przespać polowe czasu, bez względu na porę dnia. Paaaa, miłej podróży!

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.