Decyzja zapadła. Szukamy nowego miejsca do mieszkania na wynajem w Dolinie Krzemowej. Najchętniej domu lub tzw. condominium lub townhouse, czyli mieszkania w niewielkim osiedlu lub szeregówce. Chcemy przeprowadzić się bliżej środka Peninsula, czyli tej części Doliny Krzemowej, która jest pomiędzy San Jose a San Francisco. Im bliżej do San Carlos tym lepiej, a o tym dlaczego będzie w jednym z kolejnych postów ;) Czyli w grę wchodzi Belmont, San Mateo, San Carlos, Foster City, Redwood City, Redwood Shores lub Menlo Park. Teraz orientujemy się w ogłoszeniach i tym, co jest dostępne na rynku i za ile.
Niestety, Dolina Krzemowa jest bardzo droga do mieszkania. I to nie tylko samo San Francisco, ale właściwie cała okolica, bo właśnie w niej znajdują się siedziby takich korporacji jak Apple, Google, Facebook, Oracle i wiele innych. Zabardzo nie ma gdzie uciekać :) Wschodnia część jest nieco tańsza, bo tam jest mniej firm, ale dla nas to już niestety trochę za daleko. W naszym wypadku opłaty za paliwo i za przejazdy mostami wyrównałyby się z dopłatą za mieszkanie po zachodniej stronie.

blog_ameryka_usa_san_francisco__

No więc wystartowaliśmy z oglądaniem! Szczególnie przyglądamy się Foster City. Jak się okazuje, to bardzo przyjemne i spokojne miasteczko (choć ja bym tutejsze miasta nazywała raczej dzielnicami), z ciekawym krajobrazem pełnym wodnych kanalików.

blog_ameryka_usa_san_francisco__foster_city

blog_ameryka_usa_san_francisco__foster_city_1

Dzięki nim miasteczko miejscami wygląda trochę jak Wenecja, bo wąskie kanały są otoczone domkami i ludzie mają swoje kajaki poprzypinane do ogrodzeń. Będąc przejazdem już oglądaliśmy tam dwa mieszkania. Jedno w dużym osiedlu, gdzie mieszkania nie są prywatne tylko udostępnia je jedna firma będąca właścicielem budynków czyli na takiej samej zasadzie, jak mieszkamy teraz (Zobacz: Życie w Ameryce – Nasze Mieszkanie). Powierzchnia ok 1100 sq.ft. Całe odnowione, z nową wykładziną, farbą, urządzeniami, ale nadal urządzone po amerykańsku. Cena – $3150/miesiąc :D Drugie prywatne, w szeregówce, cudowne, wyremontowane, 2 sypialnie, 2 łazienki, salon, kominek, 2 tarasy. Cena: $3000. Kosmos, ale układ rewelacyjny. Jedna sypialnia na dole z prywatną łazienką, druga na górze również z łazienką, miejsce na biurka, dużo schowków itd. Był to sam początek oglądania mieszkań więc głupio nam było decydować się od razu, bo jednak może udałoby się znaleźć coś podobnego nieco taniej.
Nie dałoby się. Już to wiem, po ok tygodniu oglądania ogłoszeń. Ale i tak wtedy na drugi dzień ktoś, komu było chwilowo zarezerwowane, się zdecydował. Cóż. Zdjęć ani jednego ani drugiego nie mam.

Dzisiaj oglądaliśmy dom w San Mateo. Sam dom jakoś nas nie oczarował, ale metraż!! 1400 sq.fr. czyli 130m2. 3 pokoje, 2 łazienki, salon, wielka jadalnia, kuchnia, garaż na 2 samochody i kawałek działki. To właśnie przy tym domu rosną grapefruity, o których pisałam na FB. Ale wnętrze… Amerykańskie przez wielkie “A”. Tutaj mieszkania urządzone ciekawie, po europejsku, są zdecydowanie drogie. A tak, do wyboru jest albo mniejsze jakoś tam odnowione, albo większe ale styl jak ze starych amerykańskich filmów. No więc nie do końca nam pasuje. Raczej będziemy szukać dalej, a ja będę Wam publikowała nasze znaleziska.

Dom z dzisiaj (San Mateo)

blog_ameryka_usa_san_francisco_wynajem_domu_1 blog_ameryka_usa_san_francisco_wynajem_domu_2 blog_ameryka_usa_san_francisco_wynajem_domu_3 blog_ameryka_usa_san_francisco_wynajem_domu_4

Więcej zdjęć nie mam, tylko te, z ogłoszenia, ale generalnie w sypialniach nie było nic specjalnego tylko małe okna, kremowe wykładziny, krzywe fronty do wnęk i wybrakowane żaluzje. Wykładziny są 2-letnie, ale ponieważ amerykanie uwielbiają je w wersji jasno-kremowej, to po 2 latach raczej już za piękne nie są. W kuchni w szufladach również straszy. Jedynie łazienki w dobrym stanie.

Cena: $2980/miesiąc

Na razie dziękujemy.

Leave a Reply

Your email address will not be published.