White Elephant — Amerykańska wersja “Mikołajek”

Jak wygląda dawanie prezentów w Mikołajki w Polsce, wszyscy wiemy. W domach zostawiamy drobne prezenty bliskim osobom w bucie (lub w typowej, amerykańskiej skarpecie), a w szkołach i firmach losujemy, komu kupujemy drobny prezent i potem wszystkie prezenty są anonimowo rozdawane z jednej puli. Fajna tradycja, choć dla mnie nie było w tym nigdy specjalnie nic ekscytującego poza obchodzeniem tego wśród najbliższej rodziny.

Dużo bardziej za to podoba mi się amerykańska “zabawa” o nazwie White Elephant. Słyszałam o niej wcześniej, ale nigdy w to nie grałam i nie mogłam za bardzo zrozumieć, o co chodzi. W końcu organizowana była kilka dni temu i był ubaw :) Oto, na czym polega:

Najlepiej, jeśli udział bierze min. 6 osób. Każda osoba przygotowuje jeden prezent, całkowicie zapakowany tak, aby nie było widać, co jest w środku. Prezenty mogą być anonimowe lub nie, to zależy od ustaleń. Można też na przykład odkryć kto przyniósł jaki prezent dopiero na końcu, po rozdaniu.

Tradycja mówi, że prezenty powinny być niedrogie, dowcipne, mogą być nawet używane (np. niepotrzebna staroć z garażu). Oryginalnie prezent powinien być taki, że jego utrzymanie lub przechowanie kosztuje więcej, niż jego wartość. W rzeczywistości można umówić się na to, jakiego rodzaju mają być prezenty i moim zdaniem gra jest najciekawsza, gdy są fajne, bo jest dylemat, ryzyko i trochę emocji ;)

white-elephant
(zielona opcja – dobieranie z puli, czerwona – kradzież)

Wszystkie prezenty umieszczane są w jednej puli, na środku, tak, aby każdy mógł po nie sięgnąć. Na samym początku ustalana jest kolejność – przez losowanie numerków lub np. alfabetycznie. Pierwsza osoba wybiera prezent z puli i odpakowuje. Każda kolejna osoba może albo ukraść od kogoś już odpakowany prezent, albo wybrać nowy (tym samym ryzykując, co znajdzie). Każdy prezent może być ukradziony maksymalnie 2 razy! Osoba, od której ukradziono, może albo wybrać kolejny prezent z puli, albo ukraść od kogoś innego. Gra kończy się, gdy ostatnia osoba przechodzi przez swoją rundę, a pierwsza osoba może jeszcze ostatecznie ukraść od kogoś prezent (gdyż nie miała na samym początku takiej szansy) i oddać swój.

A jak w Waszym wypadku – lubicie Mikołajkowe prezenty wśród współpracowników lub rówieśników? Słyszeliście o White Elephant w Polsce? Która wersja podoba się Wam bardziej – tradycyjna polska czy amerykańska?

Podobał Ci się ten post? Jeśli tak, to zapisz się do newslettera, aby dowiadywać się więcej o życiu w Kalifornii ☀️ i USA oraz dostawać informacje o konkursach i nowych wpisach. Możesz być pewny/a, że Twój adres e-mail jest bezpieczny, a wiadomości będą zawierały starannie dobraną treść.

Subskrybuj

Related Posts