Czy pisałam już, że uwielbiam mój dojazd do pracy?

Pomyślelibyście kiedyś, że można uwielbiać swój dojazd do pracy? Ja tak mam od prawie roku i mam wrażenie, że trudno o wspanialszą trasę. I to jest właśnie Dolina Krzemowa.

Mówiłam nieraz na Snapchacie i pisałam między wierszami, że pracowałam w Cupertino. Projekt się skończył, więc bez ogródek mogę powiedzieć, że pracowałam dla Apple — Apple Music. Cóż to była przygoda! Dziś za to jestem w innej firmie – znów mam surową umowę poufności (Dolina Krzemowa ma na tym punkcie bzika), ale Ci z Was, którzy uważnie śledzą mojego Snapa, na pewno zgadli już w jakiej.

No więc codziennie jeżdżę ok 30 minut trasą I-280, jednym z najpiękniejszych odcinków w północnej Kalifornii! I to kompletnie bez korków. Zauważyłam nawet, że wkurza mnie, gdy robi się ciasno i kierowcy jadą ok 70mph (112km/h)! I-280 znajduje się pomiędzy wzgórzami — na tych od strony oceanu często osiadają chmury! Taki oto widok był dzisiaj. Mogłabym tak jechać bez końca.

dolina-krzemowa

Tak, wiem. Sama sobie zazdroszczę!

Podobne Posty