Tą drogą jeździmy po bułki. Musicie to zobaczyć!

Wyobrażacie sobie, że jest taka kraina, gdzie są zielone wzgórza, na nich piękne domy, w dole siedziby największych, światowych firm a w oddali, skąpane w chmurach i jakby unoszące się w powietrzu centurm San Francisco?

Naszą nową okolicą zachwycałam się niedawno we wpisie Przeprowadziliśmy się na wzgórza Doliny Krzemowej. Kalifornia pełną gębą! I zachwycam się nadal, codziennie! Mogłabym ją fotografować non stop i zarzucać Was wkółko tymi samymi fotkami. No nie mogę się napatrzeć.

Jest to naprawdę niesamowite miejsce, jedyne w swoim rodzaju, nieprawdopodobne, nie do pojęcia! I ponieważ od naszego mieszkania mamy min. 15 minut do najbliższego spożywczaka, musimy nią niestety często przejeżdżać. Po bułki, mleko (migdałowe) i takie tam. Bardzo niechętnie. Ale co zrobić.

Oto dlaczego:

Kto jeszcze nie jest członkiem grupy na Facebooku Tajniki Ameryki?
Zbyt wielu z Was, bo brakuje kilkanaście tysięcy osób, które odwiedzają tego bloga co miesiąc. Wskakujcie! 👉🏻 klik.

Related Posts