Zdążyłam już wspomnieć, że 2 tygodnie temu wybraliśmy się na spontaniczny wyjazd. Kalifornia daje ten cudowny komfort, że wystarczy weekend (najlepiej nieco przedłużony;)) by zwiedzić niesamowite tereny i poczuć się jak na wybornych wakacjach. My za cel obraliśmy sobie wylegiwanie się w basenach w Las Vegas, ale żeby nie było za nudno to po drodze zdecydowaliśmy się na wizytę w Górach Sierra Nevada.

Las Vegas nie jest daleko od San Francisco, jednak Sierra Nevada uniemożliwiają dojazd w linii prostej. Stąd podróż samochodem w jedną stronę zwykle trwa ok 8-10h.

blog_usa_ameryka_san_francisco_las_vegas

Gdyby ktoś po drodze chciał połączyć przyjemne z pożytecznym, to można na przykład przenocować we Fresno i odwiedzić King’s Canyon oraz Sequoia National Park. Najlepiej byłoby zostać na kolejną noc w okolicy Parku i dopiero rano wyruszyć do Vegas, ale jeśli ktoś dysponuje małą ilością czasu to przynajmniej a jednym noclegiem warto zrobić sobie taki wypad. Tak też zrobiliśmy, a na drugi dzień ok 14:00 ruszyliśmy prosto do Las Vegas. Do hotelu zajechaliśmy na późny wieczór, ok 22:00. Aha – nie polecam jazdy drogą nr 65, jest okrutnie nudna i tylko jednopasmowa. Warto przejechać się kawałek na zachód przez Visalia i potem w dół

blog_usa_ameryka_las_vegas_sierra_nevada_sequoia_2

Przejeżdżając przez góry podziwialiśmy przecudowne widoki – otaczały nas wielkie drzewa i ogromne przestrzenie przez które prowadziły bardzo kręte drogi. Trasa jest dosyć wyczerpująca, ale niezwykle malownicza. Co krok chciałoby się zatrzymać by zrobić zdjęcie, choć nie jest łatwo zachować ten niesamowity krajobraz na kawałku matrycy. Udało nam się nawet zobaczyć niedźwiedzia, który akurat sprawdzał za czym stał ten korek na drodze.

Było przepięknie. My tam z pewnością wrócimy by dobrze zwiedzić piesze szlaki oraz pomieszkać w jednym z miejscowych hoteli, może nawet zaprzyjaźnić się z misiami.

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-1

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-3

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-4

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-5

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-6

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-7

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-8

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-9

To coś a’la płaskiego na prawej połowie to droga, jaką przejeżdża się cały czas przed góry.
ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-11

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-12

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-13

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-10

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-14

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-15

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-16

ameryka_usa_blog_sequoia_national_park-2

Podobne Posty

2 komentarze

  1. Marta

    Sylwia, a którędy najlepiej pojechać, żeby zahaczyć o wielkie drzewa, w których biegną drogi? W Sequoia National Park?

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.