Wyglądamy jak wmontowani w to zdjęcie? Zapewniam Was, że jest prawdziwe. Ale zgadzam się, że można nie wierzyć własnym oczom w to, co oferuje Utah i Arizona.

Oba te stany niemalże na każdym kilometrze serwują zapierające dech w piersiach widoki. Zwiedzaliśmy już je kilkukrotnie, ale wciąż na naszej liście były 4 miejsca, do których nie udało nam się do tej pory dotrzeć (są położone najbardziej na wschód): Arches National Park, Canyonlands, Natural Bridges i Monument Valley.

Ponieważ marzyliśmy o nich od 5 lat, a mielismy zaplanowany pobyt w Vegas, to zdecydowaliśmy się na kilka dni wyskoczyć do Utah i Arizony, żeby NARESZCIE zwiedzić te miejsca. Lipiec co prawda nie jest najbardziej idealnym miesiącem na to, gdyż temperatury sięgają ok 40stC, ale na szczęście nie wszędzie tak jest, gdyż oba stany są bardzo górzyste i na wyższych wysokościach, jak np. w Arches i Canyonlands (1500-2000m n.p.m.) czy Bryce Canyon (2500m n.p.m.) jest chłodniej, więc jedyne 30stC :D Żartuję, Bryce może być naprawdę zimny szczególnie wieczorem. Jedynie Monument Valley, jako że jak sama nazwa mówi, jest doliną, próbowała nas przetopić na skwarki. Nie daliśmy się! Jeśli wybieracie się w te rejony latem, to obowiązkowo zaopatrzcie się w kremy z wysokim filtrem, okrycia na ramiona (miałam chustkę, choć nie zawsze pamiętałam by z niej korzystać niestety) i czapki na głowę, oraz w odpowiednią odzież na wypadek deszczy (latem bywają nagłe, silne burze i wręcz powodzie).

Miejsca, z których zdjęcia zamieszczam poniżej, były dla nas uzupełnieniem przepięknej pętli, którą można rozpocząć w Vegas (albo np. Salt Lake City). Pętlę tę widzicie na poniższej mapie, uwzględnia ona także Zion National Park i Bryce Canyon w których byliśmy wcześniej.

Zobacz też: Przepiękny Zion National Park – Galeria Zdjęć

Zobacz też: Yosemite – Dolina Śmierci – Zion – Bryce Canyon – Lake Mead – Galeria Zdjęć!

Jest to niebywała trasa, na którą warto zaplanować sobie minimum 7 dni o ile chcecie zwiedzić wszystkie parki nieco dokładniej. W pobliżu jest oczywiście też Wielki Kanion. Można go zobaczyć od północy, jednak najpiękniejsze widoki są od południa (Grand Canyon Village), a także jest jeden punkt bliżej Vegas o nazwie Grand Canyon Skywalk, z (o zgrozo!) szklaną podłogą. Wielki Kanion to odrębna historia, ale wspominam o nim tutaj, gdyż jeśli rzadko macie okazję pojawić się w tej okolicy, to nie może go zabraknąć na Waszej liście!

Oprócz zdjęć i trasy, podrzucam też parę podpowiedzi gdzie stanąć i zjeść, zobaczcie!

W Las Vegas wynajęliśmy kabriolet Chevrolet Camaro w E-Z. Zawsze sprawdzamy ceny w CarRentals.com, jednak ostatnio rynek zdobywa aplikacja Turo, to takie Airbnb dla samochodów, obecnie bardzo modny portal do wypożyczania aut od prywatnych osób. Zdecydowanie polecam! Sprawdźcie tylko, czy i jaki jest dzienny limit mil na danym samochodzie.

Widoki po drodze do Zion National Park:

Photo Jul 21, 3 57 55 PM

Photo Jul 21, 10 30 47 PM

Photo Jul 22, 9 22 00 AM

Ponieważ w trasę ruszyliśmy od razu z lotniska w Las Vegas (ok 3:00pm), a chcieliśmy za dnia zwiedzić słynną drogę UT-12 i nocleg mieliśmy w Torrey (w tym motelu), to nie zatrzymywaliśmy się ani w Zion, ani w Bryce. Uparliśmy się na przejazd UT-12 i może brzydka nie jest, ale czy warto wydłużać sobie drogę o 2h zamiast jechać I-15 i I-70 albo US-89 jeśli zwiedzacie Bryce? Niekoniecznie. Jest to opcja, ale nie za wszelką cenę.

IMG_9997

IMG_0001

20597932_10210693687636610_139292120_o

Po noclegu w Torrey dotarliśmy do Arches National Park. Jednak akurat mieliśmy pecha, bo dojazd do najsłynniejszej atrakcji i tej, na której nam zależało, tj. Delicate Arch, był zamknięty z powodu powodzi (W Utah i Arizonie latem są częste powodzie, gdyż ziemia jest bardzo zbita i woda nie wsiąka, za to zmywa wszystko co po drodze). Widzieliśmy pozostałe łuki, ale powiem szczerze, że akurat Arches nie powalił nas na kolana. Krajobraz jest podobny do tego, który ogólnie panuje w Utah, tyle, że w skałach są dziury, i to część z nich ciężko dostrzec, bo za nimi są kolejne skały. Więc… przejechaliśmy przez Arches szybko i nie ma wielu zdjęć :D Za to są inne!

IMG_0083

IMG_0084

IMG_0085

Canyonlands!

Piękne miejsce, krajobrazem przypomina Wielki Kanion. I ta przestrzeń! To jest jedno z tych miejsc, na których widok przeciera się oczy ze zdumienia nie mogąc pojąć, że to, co widzimy, rzeczywiście znajduje się tuż przed nami. Główne atrakcje to Dead Horse Point, Green River Overlook i Grand View Point Overlook. Hitem są też przejażdżki trasą Shafer Canyon Road a dalej White Rim Road, która ciągnie się przez 100 mil! Trzeba jednak albo przyjechać własnym samochodem terenowym lub wynająć ów na miejscu. Obowiązują też dodatkowe opłaty. Następnym razem na pewno czeka nas tego typu przeprawa! Tym razem było za gorąco i gnaliśmy dalej.

Photo Jul 22, 11 05 11 AM (1)

IMG_0013

IMG_0014

IMG_0018

IMG_0028

IMG_0030

IMG_0036

IMG_0059 copy

IMG_0080

Po Canyonlands udaliśmy się na kolejny nocleg, do Monticello (polecamy ten motel!). Ale że złapał nas głód (nic dziwnego, zwiedzanie parków trwa całymi dniami, warto wziąć ze sobą prowiant!), to po drodze stanęliśmy na kolację w Moab. A tam…? Wspaniała browarnia lokalnego piwa – Moab Brewery. Typowe, amerykańskie jedzenie, ale o dziwo – pysznie przyrządzone. Duże porcje, więc śmiało można zamawiać na pół! No i świetne, lokalne piwo.

Photo Jul 22, 5 20 29 PM

Photo Jul 22, 6 04 11 PM

Z Moab do Monticello, a z Monticello nad ranem do Nautral Bridges National Park. Niezwykłe opróćz samego parku było to, że mimo, że byliśmy tam LATEM w NIEDZIELĘ rano, to na punktach widokowych ani jednej żywej duszy! Jakież to było świetne mieć tak wielki park i takie widoki, tylko dla siebie.

Photo Jul 23, 10 01 19 AM

Photo Jul 23, 9 40 41 AM

IMG_0087

Następnie HIT wyjazdu. Tak jak UT-12 można sobie ewentualnie odpuścić, tak UT-261, którą odkryliśmy przypadkiem, nie wolno! Wybraliśmy ją, ponieważ prowadziła prosto z Natural Bridges do Monument Valley i nie wiedzieliśmy, co nas czeka. To, co na niej przeżyliśmy, to nasze! Z wygodnej, asfaltowej drogi, mniej więcej w 2/3 zmienia się w wąski, żwirowy pas prowadzący brzegiem czerownych, typowych dla Utah formacji. Mnogość wąskich, ostrych zakrętów i strome przepaści mogą zawrócić w głowie. Jest kilka punktów widokowych, w których można się zatrzymać. Jazda niskim kabrioletem może nie jest najbardziej wskazana, choć dzięki niemu widoki są jeszcze bardziej niesamowite. Jednak lepszy do podróży po Utah jest Jeep Wrangler lub inny terenowiec. Kuba latał dronem (schowany pod bluzą, by widział, co dzieje się na monitorze), ja robiłam zdjęcia. Poniżej są zarówno moje fotki jak i kadry z drona. Ta droga, którą widać, to jest właśnie wspominany fragment UT-261.

IMG_0092

IMG_0093

IMG_0100

IMG_0102

IMG_0103-Edit

IMG_0095

Screen Shot 2017-07-30 at 3.19.42 PM

Screen Shot 2017-07-30 at 3.20.50 PM

Screen Shot 2017-07-30 at 3.21.25 PM

Screen Shot 2017-07-30 at 3.22.38 PM

Screen Shot 2017-07-30 at 3.23.27 PM

IMG_0096

IMG_0111

IMG_0113

Photo Jul 23, 10 57 05 AM

Photo Jul 23, 10 57 07 AM

Photo Jul 23, 11 10 25 AM

UT-261 zmienia się w US-163, na horyzoncie której w pewnym momencie wyłania się pierwsza część mistycznej Monument Valley – miejsca, które dobrze znamy z westernów!

IMG_0116

IMG_1096

Monument Valley, to jeden z niewielu terenów będących własnością Indian. To oni nim zarządzają, i stąd też na przykład zwiedzanie Kanionu Antylopy rozpoczyna się kilkoma straganami, w których kupuje się bilety, a nie dużym budynkiem Visitor Center, jak w przypadku większości parków w USA. Czegoś podobnego spodziewaliśmy się od Monument Valley.

Zoabacz też: Kanion Antylopy – Zaczarowana Kraina

Jednak okazało się być bardzo podobnie do innych parków narodowych. Po minięciu tych pierwszych monumentów, widoczne są reklamy Gouldings Lodge jako miejsca, w którym można kupić jedzenie, picie oraz pamiątki. Gdy dojedziemy do Visitor Center w Mounument Valley, też będzie można kupić wodę, coś na ząb i pamiątki. Ale warto stanąć w Gouldings, gdyż mamy szansę obcować z prawdziwymi Indianami, którzy tam po prostu kupują jajka i mleko. Uwierzcie, że nie ma innego spożywczaka w promilu 30 mil! Pamiątki, jak się okazuje, są również tańsze niż w samym Visitor Center, i to sporo. Skórzany kapelusz kowbojski (choć nie jest oryginalny, produkowany w Pakistanie) w Gouldings kosztuje $30, w Visitor Center $45.

Photo Jul 23, 1 12 45 PM

Photo Jul 23, 1 25 58 PM

W końcu dotarliśmy do Visitor Center, a tam… eldorado widokówkowe! Najsłynniejsze skały, wydawałoby się na wyciągnięcie ręki. Jak dobrze było w końcu się tam pojawić!

IMG_1110

IMG_1747-Edit

P1022021

To, co oferuje Dolina Monumentów, to wycieczki wśród tychże i wielu innych niebywałych skał. Nawierzchnia jest przeokrutna, bo żwirowa, więc raczej tylko terenowe zawieszenia wchodzą w grę. Można udać się w podróż własnym autem lub zakupić przejazd ich pojazdami, z przewodnikiem. Raz jeszcze uprzedzam! Latem jest bardzo gorąco, bądźcie koniecznie odpowiednio przygotowani.

Z Monument Valley udaliśmy się już tylko do Page, a tam do Horshoe Bend.

IMG_2232

Zobacz też: Niesamowite Horseshoe Bend w Arizonie

Horseshoe Bend to przepiękne miejsce, w którym rzeka Colorado tworzy łuk w kształcie podkowy. Mieliśmy przyjemność być tam już raz w styczniu 2014 roku. Jednak tak jak wtedy, tak i dzisiaj, nie do pokonania oraz pojęcia dla mnie są strome przepaści, którymi zakończone jest dojście do tego miejsca. Jeden krok, i już Cię nie ma. I to nie tak, że to tylko w niektórych miejscach, gdy zboczysz ze szlaku. Po prostu cały brzeg terenu jest zakończony wielką skarpą, a żeby zobaczyć dno Horseshoe Bend, trzebaby podejść do krawędzi. Nie mieści mi się to w głowie! Na samą myśl, że jestem parę metrów od brzegu, ogarnia mnie paraliż. Denerwuję się na Kubę, gdy tam podchodzi by ustawić aparaty. Wieje, ludzi pełno, jeden na drugim. Przeraża mnie tam wszystko i niestety nie mam szans cieszenia się widokami. O swoim dyskomforcie i niedowieżaniu w zachowanie innych mówiłam na Instagramie, w Insta Stories (od 3:33. Wcześniej macie skrót z Natural Bridges i Monument :)).

Próbowałam zrobić sobie choć jedno spoko zdjęcie:

Nie szło za dobrze. Za to doskonale szło mi fotografowanie innych wariatów.

Photo Jul 23, 6 48 45 PM

Photo Jul 23, 6 51 31 PM

Photo Jul 23, 6 59 42 PM

Kuba większość czasu stał całkiem grzecznie przy mnie, a niżej jedno ze zdjęć, które zrobił:

Photo Jul 23, 6 32 58 PM

Nocowaliśmy w Page, w niedłupim motelu Knights Inn. Kolację zdjesliśmy w State 48 Tavern, całkiem niezła miejscówka.

Następnego dnia z samego rana prosto do Vegas, by jeszcze za dnia wyleżeć się na basenie! Rezerwację mieliśmy na pokój w naszym ulubionym hotelu, tj. The Cosmopolitan, z widokiem na fontannę Bellagio. Rewelacyjna opcja na Las Vegas 24/h, bo czy to na ulicy, czy na hotelowym balkonie, jesteśmy stale w scenerii Vegas.

IMG_2472

IMG_4784

IMG_4808

IMG_4837

P1022577

Photo Jul 24, 12 42 51 PM

Z tysiąc razy pisałam już, że nasze ulubione baseny w Vegas to te w The Cosmopolitan właśnie. Sprawdźcie tylko je wszystkie dokładnie, bo są aż trzy różne opcje!

Photo Jul 24, 1 49 57 PM

Photo Jul 24, 2 07 02 PM

Na koniec zdjęcia z drona, wykonane podczas nagrywania ujęć jazdy kabrioletem. Raz jeszcze – co za tereny!

Screen Shot 2017-07-30 at 3.27.24 PM

Screen Shot 2017-07-30 at 3.28.04 PM

Teraz czekam na Waszą relację. Kto z Was był już tych miejscach i jakie są wasze wrażenia? Kto się wybiera? Piszcie pod spodem w komentarzach!

Related Posts