Apple Watch mieliśmy okazję zobaczyć na żywo ponad miesiąc temu u naszego znajomego, który pracuje w Apple. Wtedy na szybko zdążyliśmy odnieść wrażenie, że to przyjemne urządzenie, fajnie się klika, przesuwa, ładnie animuje. Wczoraj wybraliśmy się do Apple Store by raz jeszcze przyjrzeć się temu gadżetowi. Niestety dopóki nie podłączy się go do swojego telefonu, to niewiele można sprawdzić jeśli chodzi o personalne użytkowanie, gdyż większość informacji synchronizowana jest z iphone. Ale jeśli chodzi o emocje z nim związane, to… nie budzi wcale. Nie obudził we mnie żadnych. Nie mam poczucia, które mówi: ah, muszę to mieć! Co nie znaczy, że przekreślam ten produkt na amen. Tak samo, jak nie przekreślałam iPad’a, który również nie wywoływał we mnie pożądania od pierwszych chwil, a teraz używam go codziennie rano jako przegląd wydarzeń z “nocy”, tj. z Polski, a wieczorami i w nocy do czytania książek. Być może to samo stanie się z iWatch’em, który kiedyś zakupię, choć przyznam, że póki co oprócz zaciekawienia wywołuje we mnie te negatywne skojarzenia związane ze strachem pozostania zawsze i wszędzie podłączonym do sieci komórkowej i internetu.

Już teraz staram się ograniczać używanie iPad’a w sypialni. Tylko czy iWatch, noszony w ciągu dnia, to też zbrodnia? A może to ułatwienie, które szczególnie w przypadku kobiet, pozwoli uniknąć wysiłku wiecznego poszukiwania telefonu w torebce w celu odebrania rozmowy lub sprawdzenia, czy ktoś bliski nie wysłał nam akurat czułego SMSka? Właściwie to dla wygody odejścia od sprawdzania telefonu nt. nowych nieodebranych połączeń czy smsów może i taki iWatch ma sens. W końcu nie oznacza to, że każdą rozmowę musimy odebrać w danej chwili lub odpisać na wiadomość z max. 5-sekundowym opóźnieniem. iWatcha można traktować jako taki powiadamiacz o tym, co chcemy. Na pewno nie pozwoliłabym na otrzymywanie powiadomień z Facebooka, ale za to ze Spray’a… jak najbardziej! :)

No więc cóż. Wniosek jest jeden – Apple Watch jest fajny, ale gdybym się na niego zdecydowała, to tylko dla wybranych funkcji: powiadomienia o przychodzącej rozmowie, SMS, Spray’ach, oraz kręcą mnie wszystkie nowinki związane z informacjami nt. własnego zdrowia i przyszłość z tym związana.

Poniżej zapraszam do obejrzenia video z prezentacji i testu iWatch w sklepie Apple w Palo Alto.

Podobne Posty

Jedna odpowiedź

  1. Kamila

    Jeja, ale jestem niepostepowa! No nie przekonał mnie ten super watch;) ale iPada używam zawsze w domu w tych samych celach co Ty. Chociaz uważam, ze jak cena będzie przystępna to i Apple watch sie przyjmie i będzie czymś normalnym.. U moich dzieci;) taka propos- jaka ostatnio fajna ksiazke czytałas ( z kategorii przyjemne odmozdzenie)?

    Odpowiedz

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.